You are currently viewing Remont w trakcie procesu o szkody górnicze lub wady budowlane – czekać na biegłego czy działać?

Remont w trakcie procesu o szkody górnicze lub wady budowlane – czekać na biegłego czy działać?

W sprawach dotyczących szkód górniczych oraz wadliwie wykonanych robót budowlanych ogromne znaczenie mają opinie biegłych sądowych. To właśnie na ich podstawie sąd ustala przyczynę szkody, zakres uszkodzeń i wysokość odszkodowania.

Problem pojawia się wtedy, gdy proces trwa miesiącami lub nawet latami, a właściciel nieruchomości nie może dłużej czekać z remontem. Budynek może wymagać pilnych prac zabezpieczających, usunięcia usterek albo dokończenia inwestycji przez nowego wykonawcę.

W takiej sytuacji pojawia się ważne pytanie: Czy można rozpocząć remont przed oględzinami biegłego?

Dlaczego oględziny biegłego są tak ważne?

Najlepszą sytuacją procesową jest ta, w której biegły sądowy może osobiście obejrzeć uszkodzenia lub wady budowlane. Dzięki temu samodzielnie ocenia stan nieruchomości i przygotowuje kosztorys napraw.

Jeżeli remont zostanie wykonany zbyt wcześnie, może pojawić się problem z udowodnieniem zakresu szkód. Sąd może uznać, że materiał dowodowy jest niewystarczający.

W praktyce zdarza się również, że po sporządzeniu jednej opinii sąd powołuje kolejnego biegłego. Wtedy ponowne oględziny także mogą okazać się potrzebne.

Czy można zabezpieczyć dowód wcześniej?

Przepisy przewidują możliwość zabezpieczenia dowodu z opinii biegłego. Zgodnie z art. 310 k.p.c. można to zrobić wtedy, gdy istnieje ryzyko, że późniejsze przeprowadzenie dowodu będzie utrudnione albo niemożliwe.

W teorii rozwiązanie wydaje się bardzo dobre. W praktyce jednak takie zabezpieczenia są stosowane rzadko, głównie z powodu dużego obciążenia biegłych.

Czas oczekiwania na opinię z zakresu budownictwa w sprawach o szkody górnicze często wynosi około roku. Co więcej, zanim biegły budowlany sporządzi opinię, konieczne może być wcześniejsze uzyskanie opinii z zakresu geologii, górnictwa czy miernictwa.

Najbezpieczniejsze rozwiązanie – choć trudne

Z punktu widzenia procesu najbezpieczniej jest wstrzymać się z remontem do momentu sporządzenia opinii przez biegłego oraz decyzji sądu, czy opinia wymaga uzupełnienia albo powołania kolejnego specjalisty.

To rozwiązanie bywa jednak bardzo uciążliwe. Nie każdy może przez wiele miesięcy lub lat funkcjonować w uszkodzonym budynku lub wstrzymywać inwestycję.

Co zrobić, gdy remont nie może czekać?

Jeżeli wykonanie prac jest konieczne, pozostają rozwiązania pośrednie.

Dokumentacja zdjęciowa i filmowa

Najprostszym sposobem jest wykonanie dokładnych zdjęć i nagrań przed rozpoczęciem remontu. Taka dokumentacja może później pomóc w procesie.

Trzeba jednak pamiętać, że biegli i sądy czasem kwestionują jakość lub wiarygodność takich materiałów.

Prywatna opinia rzeczoznawcy

Można również zlecić sporządzenie prywatnej opinii technicznej. Taki dokument może być pomocny, ale jego wartość dowodowa jest mniejsza niż opinii biegłego sądowego. Dodatkowo wiąże się z kosztami.

Protokół stanu faktycznego sporządzony przez komornika

Ciekawym rozwiązaniem jest protokół stanu faktycznego.

To dokument sporządzany przez komornika podczas osobistych oględzin nieruchomości. Komornik opisuje to, co widzi na miejscu – uszkodzenia, pęknięcia czy stan budynku.

Co ważne, taki protokół ma charakter dokumentu urzędowego. Oznacza to, że stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo opisane.

Komornik nie ocenia jednak przyczyn szkód ani nie wydaje opinii technicznej. Nie zastępuje więc biegłego sądowego, ale może pomóc w utrwaleniu stanu nieruchomości przed remontem.

Aktualnie koszt sporządzenia protokołu stanu faktycznego wynosi 400 zł plus ewentualne dodatkowe koszty, np. dojazdu komornika.

Każdą decyzję warto dobrze przemyśleć

Rozpoczęcie remontu w trakcie procesu sądowego zawsze wiąże się z ryzykiem dowodowym. Z jednej strony zwłoka może powodować dalsze szkody lub uniemożliwiać normalne korzystanie z nieruchomości. Z drugiej zbyt szybkie usunięcie usterek może utrudnić udowodnienie roszczeń przed sądem.

Dlatego przed podjęciem decyzji warto przeanalizować wszystkie „za” i „przeciw”, a jeśli w sprawie działa pełnomocnik – skonsultować z nim dalsze kroki.