You are currently viewing Na jakim etapie ma istnieć możliwość obliczenia wartości kary umownej?

Na jakim etapie ma istnieć możliwość obliczenia wartości kary umownej?

Kara umowna musi być możliwa do wyliczenia już w chwili zawarcia umowy. To najważniejszy wniosek wynikający z wyroku Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2024 r., II CSKP 1701/22. Jeżeli strony nie określą w umowie kwoty kary albo podstawy jej obliczenia w taki sposób, aby można było dokonać jej matematycznego wyliczenia już w momencie zawarcia umowy, zastrzeżenie kary może zostać uznane za nieważne.

Kara umowna musi być „określoną sumą”

Punktem wyjścia dla Sądu Najwyższego był art. 483 § 1 KC. Zgodnie z tym przepisem dłużnik zobowiązuje się w umowie do zapłaty określonej sumy w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego.

„Określona suma” nie musi przy tym oznaczać, że w umowie trzeba zawsze wpisać konkretną kwotę, np. 100 000 zł. Sąd Najwyższy przypomniał, że dopuszczalne jest określenie kary poprzez wskazanie podstaw jej ustalenia.

Możliwe jest więc uzależnienie wysokości kary między innymi od określonej części wartości świadczenia lub przedmiotu umowy, wartości spółki, przychodów z jej działalności w oznaczonym czasie czy średniego miesięcznego wynagrodzenia.

Kluczowe jest jednak to, aby sposób ustalenia kary był na tyle precyzyjny, żeby można było dokonać jej wyliczenia.

Decydujący jest moment zawarcia umowy

Wyrok z 19 grudnia 2024 r. koncentruje się na istotnej kwestii: kiedy podstawa obliczenia kary musi być znana?

Odpowiedź Sądu Najwyższego jest jednoznaczna: już w momencie zawarcia umowy.

Jeżeli strony zastrzegają karę nie poprzez wskazanie konkretnej kwoty, lecz poprzez określenie sposobu jej obliczenia, wszystkie parametry niezbędne do tego obliczenia muszą być znane już w chwili zawierania umowy.

Sąd Najwyższy wskazał, że tylko wtedy można mówić o zobowiązaniu do zapłaty „określonej sumy” w rozumieniu art. 483 § 1 KC.

Nie wystarczy zatem, że wysokość kary będzie możliwa do ustalenia w przyszłości. Nie wystarczy również, że w momencie powstania obowiązku zapłaty kary będzie można ustalić wszystkie potrzebne dane.

Matematyczne wyliczenie to nie to samo co ustalenie podstawy kary

Istotne znaczenie ma rozróżnienie dokonane przez Sąd Najwyższy.

Dopuszczalne jest takie skonstruowanie kary, które wymaga wykonania w przyszłości prostego działania matematycznego. Czym innym jest natomiast sytuacja, w której dopiero w przyszłości trzeba ustalić jeden z parametrów decydujących o wysokości kary.

W pierwszym przypadku podstawa wyliczenia jest już określona, a później pozostaje jedynie obliczenie kwoty, np. 0,01% za każdy dzień przekroczenia terminu wykonania robót budowlanych, nie więcej niż 10% wartości całości wynagrodzenia wykonawcy.

W drugim przypadku dopiero w przyszłości powstaje podstawa, od której zależy wysokość kary. W ocenie Sądu Najwyższego nie można wówczas mówić o „określonej sumie” w rozumieniu art. 483 § 1 KC.

Ma to znaczenie również dlatego, że przyszły parametr może być przedmiotem sporu. W takiej sytuacji zamiast prostego wyliczenia kary pojawia się konieczność ustalania, jaka właściwie powinna być jej podstawa.

Sprawa dotyczyła kary powiązanej z ceną gazu

Sąd Najwyższy orzekał w sprawie, w której strony zawarły umowę dotyczącą wykonania instalacji gazu oraz dostaw gazu luzem.

Ogólne warunki umowy przewidywały między innymi obowiązek korzystania wyłącznie z dostaw gazu od spółki oraz zakaz ingerowania w zbiorniki, instalację i system pomiaru zużycia gazu bez uprzedniej pisemnej zgody.

Za naruszenie określonych obowiązków przewidziano karę umowną w wysokości wartości gazu mieszczącego się w zbiorniku przy 85% napełnienia, obliczonej według aktualnej ceny za litr.

W późniejszym czasie doszło do zerwania plomb na zbiornikach i tankowania gazu od innego dostawcy. Spółka naliczyła więc karę umowną, którą ostatecznie określono na ponad 136 tys. zł.

Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały, że sposób określenia kary był wystarczająco precyzyjny. Wskazywały między innymi na znaną pojemność zbiorników oraz cenę gazu, która była możliwa do ustalenia.

Sąd Najwyższy zajął jednak odmienne stanowisko.

Dlaczego kara została uznana za nieważną?

W ocenie Sądu Najwyższego jeden z parametrów potrzebnych do wyliczenia kary nie był znany w chwili zawarcia umowy.

Była nim cena gazu.

Umowa odwoływała się bowiem do „aktualnej” ceny gazu. Jednocześnie przewidywała możliwość jej zmiany przez powódkę. W konsekwencji w momencie zawarcia umowy nie było wiadomo, jaka cena będzie obowiązywać w przyszłości, a tym samym nie można było obliczyć przyszłej wysokości kary.

Sąd Najwyższy podkreślił, że gdyby umowa odnosiła karę do ceny aktualnej w dniu zawarcia umowy, sytuacja byłaby inna. Podstawa obliczenia kary byłaby wówczas określona już w chwili zawarcia umowy.

Natomiast odniesienie kary do przyszłej ceny nie spełnia wymogu wynikającego z art. 483 § 1 KC.

Późniejsza znajomość ceny nie naprawia wadliwego zastrzeżenia

W sprawie pozwany znał ostatecznie cenę gazu obowiązującą w momencie naruszenia umowy. Mógł ją również zweryfikować w portalu klienta.

Nie miało to jednak decydującego znaczenia.

Sąd Najwyższy wskazał, że istotne jest to, czy kara była możliwa do wyliczenia w momencie zawarcia umowy, a nie to, czy można było ją później obliczyć.

Nie wystarczy więc, że po wystąpieniu zdarzenia powodującego obowiązek zapłaty kary wszystkie dane stają się dostępne.

Kara nie może zależeć od przyszłej decyzji wierzyciela

Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na dodatkowy problem.

Powódka mogła jednostronnie zmieniać cenę gazu, a cena ta wpływała jednocześnie na wysokość kary umownej. Oznaczało to, że wierzyciel mógł pośrednio wpływać na wysokość zobowiązania dłużnika z tytułu kary.

Pozwany mógł zaakceptować zmianę albo skorzystać z możliwości zakończenia umowy na przewidzianych w niej zasadach. Nie zmieniało to jednak faktu, że wysokość kary zależała od przyszłego parametru, którego wartość nie była znana przy zawieraniu umowy.

Sąd Najwyższy wskazał, że określenie kary umownej zależnej co do wysokości od woli jednej ze stron, zwłaszcza wierzyciela, tym bardziej nie pozwala uznać jej za karę umowną w rozumieniu art. 483 § 1 KC.

Co z tego wynika dla konstrukcji kar umownych?

Z omawianego wyroku wynika przede wszystkim konieczność rozróżnienia dwóch sytuacji.

Pierwsza: strony określają w umowie wszystkie parametry niezbędne do obliczenia kary, a po wystąpieniu naruszenia trzeba jedynie wykonać działanie matematyczne.

Druga: wysokość kary zależy od parametru, który zostanie dopiero ustalony w przyszłości.

Pierwsza konstrukcja może spełniać wymóg „określonej sumy”. Druga prowadzi do nieważności zastrzeżenia kary umownej.

Dlaczego wymóg jest istotny dla obu stron?

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że kara umowna pełni funkcję surogatu odszkodowania i ma zabezpieczać interes wierzyciela.

Jednocześnie dłużnik powinien wiedzieć, jakie zobowiązanie zaciąga na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego.

Jest to szczególnie istotne dlatego, że dochodzenie kary umownej nie wymaga wykazania szkody. Dłużnik powinien więc już przy zawieraniu umowy znać ekonomiczny ciężar naruszenia zobowiązania, do którego się zobowiązuje.

W przeciwnym razie wysokość sankcji pozostawałaby nieokreślona aż do przyszłego zdarzenia, a niekiedy mogłaby zależeć od parametru pozostającego poza wiedzą dłużnika albo nawet od decyzji wierzyciela.

Podsumowanie

Sąd Najwyższy w wyroku z 19 grudnia 2024 r., II CSKP 1701/22, wyraźnie wskazał czasowy wymóg dotyczący określenia kary umownej.

Możliwość jej wyliczenia musi istnieć już w chwili zawarcia umowy.

Strony mogą określić karę kwotowo albo poprzez wskazanie podstawy jej obliczenia. W tym drugim przypadku wszystkie parametry niezbędne do ustalenia wysokości kary powinny być znane już w momencie zawarcia umowy. Późniejsze ustalenie jednego z tych parametrów oznacza, że nie chodzi już wyłącznie o matematyczne obliczenie określonej sumy.

W konsekwencji zastrzeżenie kary, której wysokość zależy od przyszłego, nieznanego w chwili zawarcia umowy parametru, może być nieważne na podstawie art. 483 § 1 w zw. z art. 58 § 1 KC.